Realistyczne cele w nauce angielskiego

 

Realistyczne cele są dostosowane:

  • do Twojego planu dnia i priorytetów,
  • do Twojej zdolności przyswajania wiedzy,
  • do spojrzenia na miejsca, gdzie potrzebujesz pomocy.

 

Kiedy obiecujesz coś sobie, że weźmiesz się dajmy na to, za angielski, w swojej głowie masz obraz siebie studiującego książki, czytającego powieści, pilnie odrabiającego prace domowe z kursu.

Rzeczywistość okazuje się zgoła inna. Ledwo odrabiasz pracę domową na kolanie przed samymi zajęciami. Sukcesem jest przeczytanie jednego zdania po angielsku, a o zapamiętywaniu i rozumieniu gramatyki to w ogóle zapominasz.

 

Realistyczny, czyli możliwy do osiągnięcia w Twojej rzeczywistej sytuacji.

Obiecując sobie zbyt wiele, gdy temu nie podołasz, szybko się zniechęcisz. Będzie to dla Ciebie wysiłek, którego i tak nie będziesz w stanie konsekwentnie realizować.

Jeśli masz początkowy zapał do nauki lub po raz sto pierwszy obiecujesz sobie uczyć się angielskiego wykorzystaj ten moment, by dobrze zaplanować swoja naukę.

Rozpisz swój typowy plan dnia. Weź pod uwagę pracę, posiłki, sen, hobby, domowe obowiązki. Zobacz kiedy masz wolniejszy czas i nie jesteś bardzo zmęczony. Zaznacz małe przedziały czasowe, które poświęcisz na naukę angielskiego. Jeśli w tym wytrwasz, wtedy sam będziesz chcieć się więcej uczyć.

 

I always like to look on the optimistic side of life, but I am realistic enough to know that life is a complex matter.

Walt Disney

 

Nauka raz w tygodniu.

Wybranie tylko jednego dnia przeznaczonego na naukę niesie ze sobą spore ryzyko. Wtedy na ogół wydarza się najwięcej spraw, które odciągają Cię od nauki.

Nie znasz tego? „Choć, choć na chwilę, tylko coś zobaczysz.” … I ile trwa ta chwila?

Po drugie. Ucząc się raz w tygodniu, Twój umysł nie wszedł w nawyk, że to jego czas na angielski. Jak odejdziesz od tej książki, to do niej nie wrócisz.

Kolejny powód. Dwie godziny angielskiego ciągiem? Przez ile czasu możesz być w pełni skoncentrowany? Może przez pierwszą godzinę? Potem przychodzi zmęczenie i znużenie, zaczynają Ci krążyć po głowie rzeczy, które jeszcze dziś MUSISZ KONIECZNIE zrobić.

 

Staraj się uczyć codziennie po trochu.

Przy pierwotnym zapale możesz chcieć się uczyć angielskiego codziennie po trochu. Nauka każdego dnia przynosi najlepsze rezultaty.

Znajdź z swoim dziennym grafiku jeden lub dwa kwadranse. Nie muszą być jeden po drugim. Może jeden rano – poranek z książką po angielsku. Drugi wieczorem – nauka kilku zwrotów.

Ucząc się codziennie, nawet gdy wypadnie Ci z planu jeden kwadrans, straty będą mniejsze niż przy nauce raz w tygodniu. Pomoże ci w tym Planner Angielkich Inspiracji lub Habit Tracker.

 

Nie ma celów złych, czy dobrych. Są tylko realistyczne cele .

Osiągając swój mały realistyczny cel każdego (lub prawie każdego) dnia będziesz bardziej zmotywowany. Jak dobrać cel, aby był realistyczny dowiesz się tutaj. Zaczniesz dążyć do swoich kolejnych sukcesów. Wzrośnie twoja motywacja do systematycznej nauki. Zaczniesz widzieć efekty. Będziesz ufać sobie, że jak chcesz, jak sobie coś postanowisz, to tego dokonasz.

 

Don’t be afraid to have a reality check. Taking risks is OK, but you must be realistic.

Joy Mangano

 

W kwadransie zmieści się tylko kwadrans.

Realistyczne cele to nie tylko czas, jaki poświęcasz na naukę, ale i ilość materiału, który chcesz przyswoić w tym czasie.

W 15 minut 15 słówek? Hmmm… no może się udać. Ale tylko ze świeżym umysłem, bez żadnych bodźców z otoczenia i 100 % skupienia. Jednak małe prawdopodobieństwo. Może lepiej 5-10 słówek, ale porządnie.

Tak samo z czytaniem po angielsku. Zakładając sobie, że w ciągu kwadranse przeczytasz cały rozdział książki spotkasz Cię z przykrym rozczarowaniem (chyba, że rozdział ma 5 stron). Pamiętaj, że po angielsku czyta się dużo wolniej, niż w języku polskim. Lepiej jest założyć sobie, że przez 15 minut po prostu i tylko czytasz w skupieniu. Jak zaplanować czytanie książek zobacz tutaj.

Jeśli masz poczucie, że kwadrans to za mało, bo jeszcze chcesz ćwiczyć wymowę, uczyć się słówek, powtórzyć gramatykę, itd., wyznacz sobie, którego dnia poświęcasz czas na jaką umiejętność. Pozbędziesz się w ten sposób uczucia paniki, że coś powinieneś, a nie robisz.

 

Realistycznie patrz na to, czy potrzebujesz pomocy

Wiele rzeczy możesz nauczyć się sam. Masz do dyspozycji podręczniki, słowniki i calusieńki Internet. Słowniki podają od razu przykład użycia słowa w zdaniu i jego wymowę.

Ciężko Ci uczyć się z książek – spróbuj aplikacji na telefon.

Nie rozumiesz nic z tego, co czytasz, odłóż tą książkę i poszukaj łatwiejszej lub ciekawszej.

Słuchasz radia, powtarzasz po lektorze a i tak wydaje Ci się, że nie wymawiasz dobrze słówek? Może trzeba znaleźć lektora, który Ci pomoże. Jeśli nie szkoła angielskiego, to korepetytor – z dojazdem lub on-line.

Żeby być bardziej pewnym swojego angielskiego dołącz do grupy w Internecie. Niektóre są płatne, inne nie.

W dzisiejszym świecie jest tyle możliwości i pomocy przy nauce angielskiego, że nie ma wymówki na to, że nie potrafisz się czegoś nauczyć. Próbuj, aż znajdziesz to, co na Ciebie działa.

 

all the best,

Ela

Set realistic goals, keep re-evaluating, and be consistent.

Venus Williams